Aloes – “pokaż kotku co masz w środku”

O dobrodziejstwach stosowania aloesu napisano już wiele, jak nie wszystko 🙂 ,ale niewiele jest publikacji na temat świadomego wyboru dobrych jakościowo produktów i kosmetyków aloesowych. Aloes z Wysp Kanaryjskich, jest najskuteczniejszym remedium na dolegliwości, których łagodzenie opisuje się w wielu źródłach. Przede wszystkim, ze względu na panujący na Wyspach klimat i położenie geograficzne, a także wulkaniczne pochodzenie wysp- ale o tym pisaliśmy już poprzednio. Dzisiaj, z drugiej strony chcemy zwrócić uwagę na fakt, jak wiele jest produktów pseudo aloesowych, które nie mają nic wspólnego z dobrym jakościowo kosmetykiem.

Będąc wielokrotnie na Wyspach Kanaryjskich, odwiedzając plantacje i ośrodki edukacyjne, zwróciliśmy uwagę na fakt, że rodzime uprawy aloesu na wyspach, są jak nasi pszczelarze, którzy dbają o ule i rodziny pszczele, a całe roje przechodzą z ojca na syna. Bardzo podobne podejście mają "kanaryjczycy" do aloesu. Plantacje, często malutkie i rodzinne, są pielęgnowane przez lata- przy tej okazji warto wspomnieć, że aloes powinien być zbierany najwcześniej po 4-5 latach- w AloePlusLanzarote- ten czas jest wydłużony do 7 lat!

I w tym zakątku raju ,nikt nie myśli o przyspieszaniu całego procesu! Nie uświadczycie tu szklarni, fabryk i jakijś strasznie wydajnych przedsiębiorstw, które eksploatowały by te tereny na potęgę, żeby zrobić jeszcze jeden sok! Całe Wyspy Kanaryjskie, są terenem chronionym, większa połowa Lanzarote to teren ścisłej ochrony bio ekologicznej- kamyka nie wolno stąd samemu zabrać- chyba, że dostaje się garść gorących wulkanicznych kamyków przy pokazach w parku Timanfaya- ale to osobny temat :). W wielu przypadkach, uprawa prowadzona jest całkowicie ręcznie, nie ma tu "harvesterów" do zbioru aloesu, nie zobaczycie tutaj traktorów i produkcji na masową skalę, jak ma to miejsce za oceanem. Tutaj nikt się nie spieszy, każdy rozumie, że roślina musi mieć czas, aby urosnąć, nie dodaje się chemikaliów, a jedynym dodatkiem do roślin jest....woda, bo tego to akurat tutaj nie jest w nadmiarze. Ale brak wody jest również dobrodziejstwem, ponieważ przy ograniczonym do niej dostępie- tylko najlepsze jakościowo , zdrowe rośliny przetrwają.

Częstą praktyką prócz ręcznego zbioru-( liście aloesu obcina się od najstarszych, należy to robić umiejętnie i pod odpowiednim kątem aby nie uszkodzić rośliny), jest późniejsza ręczna ich obróbka. Liście ręcznie się myje i odstawia do wody na godziny (aby zawarta w liściach aloina dobrze się wypłukała), następnie ręcznie obcina brzegi i wyciska się środek- czyli przeźroczystą tkankę rośliny .

Polecamy serdecznie odwiedziny na jednej z wielu plantacji aloesu, wstęp jest darmowy- czy np. muzeum aloesu AloePlusLanzarote, można dowiedzieć się znacznie więcej o aloesie niż zwykle się wydaje 🙂

Warto zdać sobie sprawę z całego długofalowego trwającego latami procesu, aby potem bez problemu zweryfikować, czy aby na pewno duży słoik półpłynnej cieczy za paręnaście złotych to aloes którego się spodziewaliśmy? O którym tyle dobrego słyszeliśmy? Z pewnością nie.

Na rynku kosmetyków aloesowych jest wiele różnych preparatów, w tym takie, które z aloesem mają tyle wspólnego co składnik Aloe Barbadensis na szarym końcu etykiety kosmetyku- czyli nic. Czysty żel aloesowy- jest przede wszystkim gęsty, lekko lepkawy o świeżym, ale naturalnym zapachu. Rozprowadzony na skórze wchłania się momentalnie! Pozostawiając delikatny film. Wszystko co ma postać płynną, lejącą się, czy wodnistą- nie jest czystym żelem aloesowym, a jedynie może wodą z płukanek aloesu zagęszczoną chemicznie.

Serdecznie zachęcamy do wybierania tylko najwyższej jakości produktów , dopytywania sprzedawców- skąd pochodzi ten aloes, jak był uprawiany, czy produkt który chcecie kupić nie został wyprodukowany z "proszkowanego" aloesu, ale również w jakim opakowaniu (symbol PET) jest produkt?(najlepiej 1 najgorzej 7) Wszystkie produkty w naszym  sklepie są pakowane w przypadku opakowań plastikowych w opakowania PET 1.

przy okazji polecamy lekturę: http://ugotuj.to/przepisy_kulinarne/1,87978,19039356,co-oznaczaja-symbole-na-plastikowych-opakowaniach-do-zywnosci.html

Tymczasem życzymy miłego weekendu.

Opublikowano: 25-08-2017
POWRÓT