Hotele na Wyspach Kanaryjskich

 

Wyspy Kanaryjskie stały się w ostatnim czasie , ku naszej radości 🙂 popularnym kierunkiem wakacyjnym. Łączą w sobie wszystko czego szuka zarówno zwykły "Kowalski", jak również zapewniają szeroki wachlarz rozrywki od relaksacyjnej po ekstremalną.

To co należałoby w tym miejscu nadmienić to, że mentalnie jest to Europa. Standardy w hotelach - poza marginalnymi przypadkami- są na naprawdę wysokim poziomie, za stosunkowo niewielkie pieniądze.

Jest bezpiecznie- to bez dwóch zdań. Oczywiście jeżeli , ktoś szuka .... kłopotów to je znajdzie- ale nie od miejscowych, a raczej od innych rozjuszonych "turistas", po kilku zbyt dużych "copas de vodka" !

Mieszkać na poważnie na Wyspach nam się jeszcze nie zdarzyło, podobnie załatwiać spraw typowo administracyjnych , urzędowych etc. więc piszę ten tekst z poziomu raczej turysty, ale nie totalnego plażowicza. Za każdym razem, bardzo lubimy wychodzić poza hotel i okolicę typowo turystyczną 🙂 W malutkich zakątkach i uliczkach np. Lanzarote można poczuć spokój i ducha tego miejsca, zamknąć oczy i wsłuchać się w melodię języka hiszpańskiego z dialektem kanaryjskim.

A właśnie, tak woli ścisłości. Językowo, Kanaryjczycy są znacznie bliżej Ekwadoru i Ameryki Południowej, a bynajmniej nie Hiszpanii kontynentalnej- to tak, na marginesie. Ktoś kto uczył się w szkole , na studiach czy kursach, twardego języka hiszpańskiego- tutaj dostanie lekko "po uszach":)

Wracając do hoteli, bo się zapędziłam w inne tematy.

Hoteli na każdej wyspie jest multum, choć ich ilość jest już ograniczona, ze względów prawno-organizacyjnych ,co sądzę w dłuższej perspektywie wychodzi im na dobre. Pomyślcie sobie, że wyspy mające największa populację mieszkańców (Teneryfa i Gran Canaria) to jakieś 890.000 każda, do tego Fuerta jakieś 200 tyś i Lanzarote podobnie- pozostałe są tylko mniejsze i Ci mieszkańcy co roku! Muszą ,mówiąc kolokwialnie- ogarnąć - 15 milionów! turystów.

Wyobrażacie to sobie? 15 milionów rok rocznie z tendencją wzrostową(dane za 2017r) !.

Tereny są piękne, słońce 300 dni w roku, klimat bardzo sprzyjający, woda- czyściusieńka no i jakieś 5h lotu z Polski, wiec Niemcy, Brytyjczycy i Francuzi mają tylko bliżej. No to na co czekać?

 

playa-de-la-barca-5a70adac1b388
1
Fuerteventura_kueste1_750px

Wybierając hotel, sprawdzaj opinie, ale nie daj się zwariować 🙂 Każdy z Nas jest inny, każdy szuka czego innego i tak naprawdę to na samym końcu i tak musisz, wypośrodkować sobie wszystkie opinie które czytasz czy słyszysz.

W zależności czego szukasz i do jakich standardów jesteś przyzwyczajony /-a 🙂 na Wyspach można zakwaterować się na bogato- wtedy polecam sieć RIU. Standard trzymają w każdym hotelu podobny i w każdym bardzo wysoki. Zawsze mają All inclusive, nie lubią pół środków, wolisz zapłacić więcej i nie martwić się że jakiś drink czy przekąska nie jest wliczone do All inc. - to jest opcja dla Ciebie. Podczas naszych eskapad, nie zdarzyło na się nigdy w tej sieci narzekać na brak czegokolwiek! Naprawdę. Ręczniki, WiFi, siłownie, baseny, wiele restauracji na terenie hotelu, alkohole wszelakie, wszystko masz w zasięgu ręki. Do tego pyszne jedzenie, w wyborze obłędnym, eh 🙂 No ale to ma swoją cenę i trzeba się z tym liczyć. Plus jest taki ,że nie denerwujesz się na miejscu- że jeszcze za coś dodatkowo musisz dopłacać albo że uwaga- all kończy się o 22:00 i nara, albo, że zostawią Cię bez posiłku w dniu wyjazdu- a wylot masz np.o 18:00. Tutaj jesteś gościem aż do samego końca i tak Cię traktują.

27412843e31af58290847a16f6d70c5a
new-slide-clubhotel-riu-gran-canaria_tcm58-179788
aHR0cDovL21lZGlhLmV4cGVkaWEuY29tL2hvdGVscy8yMDAwMDAwLzE5NjAwMDAvMTk1NjUwMC8xOTU2NDM3LzE5NTY0MzdfNjBfei5qcGc=-hw_0_870

Jeżeli szukacie czegoś w dobrym standardzie to hoteli właśnie w przedziale *** i **** gwiazdki jest naprawdę sporo i tutaj- w odróżnieniu od hoteli lux sieci typu RIU, możecie złapać świetną okazję na Last Minute. Nam udał się taki wypad na Lanzarote. Jeżeli kogoś ciekawi - zapraszam do mojego wcześniejszego wpisu typowo o tym hotelu. 

Z fajnych "sieciówek" również możemy polecić hotele ELBA, na Fuerteventurze zarówno Elba Sara jak i Elba Carlota. W Elba Sarze jak byliśmy, była świetna obsługa, duże przestronne pokoje no i zdarzył się polski pierwiastek 🙂 pod postacią przemiłej Pani na recepcji oraz Pani animatorki. Jedzenie było pyszne, hotel czysty, pokoje sprzątane bardzo dokładnie i regularnie, ale tutaj za ręczniki była kaucja, all inclusive był ograniczony godzinowo- jak dobrze pamiętam 23:00 ale jeżeli o tym wiesz przed przyjazdem- a wiedzieliśmy bo informacje takie są na stronach operatorów- to jest to kwestia wyboru i jest ok.

 

elbasara9_1960x1280
media_1_6_0
elba-sara-beach-golf-resort

No i na koniec żeby nie było tak słodko.

Prędzej czy później - kwestia statystyki, trafia się jednak w miejsce, które nie odpowiada standardom 🙂 jakimkolwiek. I nam również się to zdarzyło- ale zapewniam, że tego typu miejsca to margines. Hotel bez personelu, wysokiej jakości usług , z pilotami za 20 Euro kaucji , długo nie będzie prząść. Przeżyliśmy taką wyprawę, ale z perspektywy czasu traktujemy to jako kolejne doświadczenie, opisaliśmy opinię o tym "pseudo" hotelu gdzie się dało i zapomnieliśmy 🙂 Idziemy dalej !

Wiedzieliśmy ,wtedy , że coś tu poszło nie tak, obiekt był ogromny, a personel można było policzyć na palcach jednej ręki- dosłownie. Wiec wszystkiego , wszędzie brakowało, albo było brudne, niedomyte itd. Poszperaliśmy trochę i okazało się ,że na miesiąc przed naszym przyjazdem- duża sieć która -uwaga- miała świetne opinie na TripAdvisor i Bookingu- sprzedała obiekt firmie kogucik. No i się posypało, obiekt jak ta lala, przygotowany do przyjęcia ok. 130 osób, pobyty posprzedawane na długo przed tym jak niepochlebne opinie zaczęły się sypać, poucinane etaty , wiec można było Panią która rano była na śniadaniu- odnaleźć w barze o 20:00, samotną,  myjącej szklanki, wydającą drinki- mocno ograniczone- wszystko płatne-  robiącej pseudo animacje dla dzieci i ogarniającej co się tylko da. Nota bene Klienci też pomagali- bo Pani kelnerka była przemiła, tylko robota była po prostu nie do ogarnięcia.

Wyspa nie zawiodła, poza hotelem- było cudownie

Jeżeli, ktoś czuje się pewie w samodzielnym wynajmie - to też może spróbować tej wersji wakacji. Ale uwaga- opłaca się to tylko przy dłuższych terminach. Kosztu przelotu nie obejdziecie. Zdecydowaliśmy się na taką formę wypoczynku jakieś 2 lata temu, zarezerwowaliśmy bilety na charterze z RainbowTours- super- polecam, następnie poszperaliśmy w necie i powysyłaliśmy kilka informacji, że chcemy wynająć domek w tym i tym terminie- były to 3 tygodnie. Wtedy wychodziło jakieś 35Euro za dobę- cały domek do dyspozycji. Maksymalnie mógł przyjąć 4 osoby, ale sądzę że komfortowo to tak, 2 dorosłe + 2 dzieci, wtedy ok. Przy 4 dorosłych lekki tłok. Do tego doszedł koszt transferu z lotniska.

Jedzonko we własnym zakresie, więc wycieczki do sklepu stały się rytuałem, ale za to nic Cię nie goni 🙂 o to że Pani sprzątaczka przyjdzie martwić się nie musisz bo sprzątasz sam 😛 więc jak ktoś lubi spać do oporu to nic mu w tym nie przeszkodzi. O leżaki nikt nie walczy 🙂 basen masz właściwie dla siebie bo wokoło tylko mieszkańcy którzy normalnie wynajmują 🙂 Pełna dowolność, swoboda i luuz.

Kończąc 🙂 Polecam wszystkim i każdemu z osobna.

P.S. Jeżeli macie jakiekolwiek pytania 🙂 piszcie : info@aloeplus.pl

 

 

Opublikowano: 30-03-2018
POWRÓT